piątek, 30 października 2015

Info o Infie

Hej!!

Mam ważne info, ale żeby się nie powtarzać zapraszam na RealneNieIdealne gdzie wszystko jest wyjaśnione.

Przepraszam, czekajcie na mnie ;****

piątek, 16 października 2015

Słów ci zabrakło???

Tak wiem znowu opuściłam jeden wpis i bardzo was za to przepraszam, po prostu przez szkoły (bo chodzę do dwóch) mam coraz mniej czasu, postaram się wam to czymś wynagrodzić (pomysły piszcie w komentarzach, może być to jakiś chalange, lub coś innego- życzę wam miłej zabawy w wymyślaniu)
I tak możemy robić za każdy brak rozdziału ;*
-------------------------------------------------------------------------

   Zaczęło by się świetnie gdyby nie to, iż nasi DJ'je zaczęli się kłócić o to co puścić jako pierwsze. Dwóch chłopaków poszło ich rozdzielić, a trzeci stanął za sprzętem i włączył pierwszą piosenkę. Zaczyna się powoli, długi ma wstęp, ale ludzie powoli wychodzą na parkiet i tańczą My jak na razie przypatrujemy się wszystkiemu, nie możemy pozwolić, aby cokolwiek komukolwiek się stało. Wyznaczyliśmy w jakich 'obszarach' i o której godzinie każde z nas będzie pilnowało. Jest tu sporo osób i wszystko może się wydarzyć...

   

     Od kąt tu jestem na prawdę stałam się odważna, - a przynajmniej w porównaniu z kiedyś- skarciła mnie moja podświadomość. Tak, mimo iż to ja często się biłam z chłopakami i walczyłam o swoje z dziewczynami i wszyscy znali mnie w szkole, byłam bardzo skrytą osobą, ale 'odważną' jeżeli chodziło o pomaganie innym. Nie lubię, jeżeli ktoś obraża innych i to z premedytacją.

    Ja wraz z Melanią miałyśmy patrzeć na wszystko ' z góry', czyli z miejsca gdzie był DJ, i pokazywać chłopakom gdzie mieli by się kierować, gdyby komuś coś odwaliło. Ruszyłyśmy więc na taki jakby 'schodek'/'podwyższenie' (?).


     Chłopak, który zdecydował zająć miejsce Oli i Kamila świetnie sobie radził w nowej roli, a może robił to tak często, że dla niego to nic specjalnego. Miał nawet przygotowane swoje nuty, bo nasze uznał za dziadostwo, przyznam, że trochę mnie to zasmuciło, ponieważ, to ja wybierałam muzykę. No, ale cóż jak widać mało wiem o klubowej muzyce- a może dla tego, że masz dopiero 13 lat?- Znów moja podświadomość dała się we znaki. Jednak fakt, to fakt, jeszcze nigdy nie byłam na porządnej 'imprezie'.
-chcesz coś do picia? -zaproponowała Melka.
-Tak, nie wiem, może tymbarka ?
-Jakiego?
-Wiśnia-jabłoko.
-um.... najlepszy.
-przecież wiem - i posłałam jej oczko.

    Od patrzenia się na ludzi w takim huku można dostać jakiejś choroby. Mimo, iż jak na razie jest spokojnie, to i tak za bardzo nie mogę potańczyć, a nawet do toalety mnie nie chcą puścić. Emil-bo tak miał na imie DJ- pozwolił mi zapowiadać piosenki. Ogółem bardzo fajny z niego chłopak- dla czego ja tu zadaje się z samymi chłopakami?? nie licząc oczywiście Melki-z rozmyśleń wyrwał mnie głos chłopaka. Ogółem Emil to chłopak o ciemnej karnacji ( nie chodzi mi oto, iż jest murzynem, tylko ma ciemniejszą niż przeciętne osoby. Tak jak ja) Jest brunetem o niebieskich oczach i ma z metr osiemdziesiąt wzrostu, więc patrze na niego tak troszeczkę z dołu, co całkiem zabawnie wygląda (taki starszy brat).
-No młoda zapowiadaj, może jakąś zabawę wymyślisz?- Po patrzył się na mnie, jak mówił musiał się tak odrobinkę z chylić, abym usłyszała.
-...- nagle zabrało mi mowę, stałam tam jak wryta i się bałam odezwać.
-Ej co jest? Słów Ci zabrakło?- A żebyś wiedział... . On zaczął się śmiać i zabrał mi z rąk mikrofon.

                                                      **3 godziny później**

  Musimy już wyłączyć muzykę, więc po rosiłam Emila, aby w miły i kulturalny sposób zakończył zabawę i zwołał chętnych na środek. W trakcie 'piżama party' dużo osób się rozeszło, więc została nas jakaś marna 14-tka. Usiedliśmy w kółku, a Jasiek przyniósł butelkę, za daleko nie musiał od chodzić, ponieważ został tu niezły śmietnik, który oczywiście trzeba będzie posprzątać.

-Zabawa typu tak/nie lub zadanie-Oznajmiła Tosia.
-Okey- odpowiedzieliśmy chórem i Tośka zakręciła butelką.

-Hahaha Emil to co wybierasz?!- Krzyknęła dziewczyna na całe gardło, za co dostała muke od Michała.
-No co???
-Mamy być cicho zapomniałaś- pokręcił znacząco głową Michał.
-Ups.... -rozradowana dziewczyna zwróciła wzrok ku Emilowi.
-Pytanie-odpowiedział sucho.

-Ktoś z tego towarzystwa wpadł ci w oko?
-Tak.
-A kto to taki.... ? 


-----------------------------------------------
okey a więc to by było na tyle, mam nadzieję że nie zrazicie się do mnie za to ^^
i za tamto też ;*

sobota, 3 października 2015

do 23.30 ;)

Wróciliśmy już do hotelu, na stoku było na prawdę świetnie, prawie byśmy się pozabijali w trakcie trwania czasu wolnego. W tym czasie każdy mógł robić co chce, iść do restauracji, lub dalej jeździć na stoku. My wybraliśmy tą drugą wersję, na szczęście jeździł z nami również Olaf, bo inaczej nie wiele by z nas zostało... 

  Po powrocie do hotelu przebraliśmy się w piżamy i zebraliśmy się w auli. Właśnie rozpoczyna się pierwsze obozowe 'piżama party', wymyśliliśmy to w autobusie i zaraz wszystkich o tym poinformowaliśmy.

   Aulę mamy czynną do 23;30, tak powinniśmy mieć ją tylko do 22.00-cisza nocna- ale dogadaliśmy się, iż po 22.00 wyłączymy muzykę i w coś pogramy- najprawdopodobniej w butelkę.
-Szukamy Dj'a, jest ktoś chętny- Taaak pomyśleliśmy o wszystkim, zgraliśmy muzykę na pendrive'a, przygotowaliśmy jedzenie i różne gry. Jednak o Dj'u nikt nie pomyślał, a wszyscy chcieli się bawić. W górze pojawiły się dwie ręce.
-Ja jestem chętny/chętna- Krzyknęły dwie osoby z drugiego końca sali. Ola i Kamil, jestem ciekawa jak dwie zupełnie różne osoby poradzą sobie przy jednym sprzęcie, jednego byłam pewna, będzie na prawdę ciekawie.
-A ty co tutaj robisz?
-Ja będę Dj.
-Nie to ja będę DJ.

-Marcelinaaaa.... -Haha wszystko to powiedzieli razem i w tym samym czasie, dokładnie jak w filmach.
-Dacie sobie radę- szeroko się uśmiechnęłam i spojrzałam na ich przepełnione goryczą twarze- dogadajcie się, zresztą muzykę macie naszykowaną, musicie ją tylko jakoś zapowiadać i puszczać, nic trudnego. Oczywiście możecie zmienić kolejność według waszych upodobań.- Oby się tylko nie pozagryzali- śmiałam się w myślach zgarniając mikrofon ze stołu. -Hejcia, właśnie zaczynamy naszą 'piżama party', jeżeli dzisiaj dobrze pójdzie, dostaniemy zezwolenie na codzienne jakieś wieczorne 'imprezy'- za gestykulowałam cudzysłów-  Pamiętajcie tylko, że muzyka gra do 22.00 i nie dłużej!-Posłałam oczko do nastolatków wpatrzonych we mnie i oddałam DJ'om mikrofon. 

   Zaczęło by się świetnie gdyby nie to, iż nasi DJ'je zaczęli się kłócić o to co puścić jako pierwsze. Dwóch chłopaków poszło ich rozdzielić, a trzeci stanął za sprzętem i włączył pierwszą piosenkę. Zaczyna się powoli, długi ma wstęp, ale ludzie powoli wychodzą na parkiet i tańczą My jak na razie przypatrujemy się wszystkiemu, nie możemy pozwolić, aby cokolwiek komukolwiek się stało. Wyznaczyliśmy w jakich 'obszarach' i o której godzinie każde z nas będzie pilnowało. Jest tu sporo osób i wszystko może się wydarzyć...

------------------------------------------
Przepraszam, iż wstawiam ten rozdział z o późnieniem jedno dniowym, jednak wczoraj mnie nie było w domu. Mam nadzieje, że podoba wam się rozdział :D
Zapraszam na aska ;3 na którym macie też przekierowanie na drugiego bloga :*
Do zobaczenia ^^