czwartek, 20 sierpnia 2015

Ta nowa :*


  Jejkuś bardzo was przepraszam ,że przez wakacje nie pojawiały się rozdziały :( Sama jestem na siebie zła, ale nie miałam czasu ;c Mam nadzieje, że mi wybaczycie :/
-----------------------------------------------------------------------
   Przed drzwiami mojego pokoju powiedział, iż zmienią mi tylko współlokatorkę.
-Ty też masz śliczne limo pod okiem, pasuje do ciebie.- I uśmiechnął się po swojemu, taka mina pedofilka.
-E tam nic mi nie będzie, wiem,że ładnie mi w siniakach- Wystawiłam do niego język, a on złapał mnie za rękę...  
i zaprowadził do swojego pokoju.

   Posadził mnie na beżowej sofie i kazał czekać. Sam postanowił, że poszuka jakiegoś plasterka i maści na obrzęki.

-Gdzieś na pewno jest tu jakaś apteczka- Słyszałam jak pomrukiwał w toalecie. Jasiek dostał całkiem fajny pokój, też dwu osobowy, ale jeszcze nie widziałam jego współlokatora.
 

 Pokój jest beżowy, co tworzy ładny kontrast z pomarańczowymi dodatkami i meblami. Ściany przyozdobione są pomarańczowo szarymi kwiatami. Łóżka stały na przeciwko siebie, na przeciwległych ścianach.  Chociaż, z tego co Janek mówił, to chcą przenieść je na środek pokoju, aby wieczorem po oglądać, telewizje, nie musząc przenosić się z łóżka na sofe.

-Musi gdzieś tu być!- Krzyczał, przeszukując cały pokój.- Ale ja jestem głupi!- Popatrzyłam zdziwionym wzrokiem na niego. Nagle wyjął ze swojej torby, przenośną apteczkę. Wybuchnęłam śmiechem, gdy zobaczyłam, jego minę po wyjęciu jej z tej torby. Był trochę wkurzony i szczęśliwy, że udało mu się ją znaleźć.
-Cały czas ją tam miałeś?- Odezwał się ze śmiechem Kiślu, który od jakiegoś czasu przypatrywał się Dąbrowskiemu.
-Nie śmiej się tylko przynieś mi lód.- I Rafał poszedł do toalety.
-Gdzie on szuka tego lodu?
-W kiblu, a gdzie ma szukać?- Janek powiedział to tak, jak by to było oczywiste, że w miejscu w, którym załatwiasz swoje potrzeby jest lód.
- Masz.- Kisielek podał browskiemu lód- Kto mądry daje lodówkę do WC?- Kisiel skierował to pytanie do mnie. Wzdrygnęłam tylko ramionami w geście, że nie mam pojęcia, a zaraz poczułam jak Janek zajmuje się moim policzkiem.
-Zabierz ten lód, zabierz ten lód!- Zaczęłam krzyczeć jak poparzona, gdy dotknął mojego policzka.
-Uspokój się to złagodzi ból.-Złapał mnie i posadził z powrotem na miejscu. - I mam dla Ciebie świetną wiadomość.
-Jaką?
-Kamile- To tak nazywa się siostra Kondrada- przenieśli do grupy Skkf'a, a do mnie trafiła moja kuzynka, o rok starsza od ciebie, będziecie miały razem pokój.
- Chciałabym się uśmiechnąć, ale nie za bardzo mogę- i wskazałam na siniaka i będący na moim policzku lód. Jasiek się tylko zaśmiał.
-No ej.....!
-No co?
-Nie śmiej się.
-Dlaczego? Ja lubię się smiać i mi nie zabronisz.- Specjalnie rechota, żeby mnie zdenerwować.
-Wychodzę.
-To pa !- Ściągając jego dłoń z mojego policzka i zabierając z niej lód, ruszyłam z powrotem do pokoju.

 Przechodząc przez ten "długi" korytarz zauważyłam pod drzwiami do mojego pokoju 2 walizki, to pewnie ta kuzynka. Pokój jest otwarty, pewnie jest w środku, wprowadzę jej je.
-O hej!- Powiedziała zaskoczona, ale z wielkim entuzjazmem.
-Hej, Marcelina- Podałam jej moją dłoń.
-Melania- odwzajemniła uścisk. Od razu przystąpiłyśmy do rozpakowywania jej walizek. Przy okazji potoczyła się świetna rozmowa, obie poczułyśmy do siebie ogromną sympatię.
-A....-Zająknęła się Melania.
-Coś się stało?
-Nie nic, po protu przypomniało mi się, że Janek zapraszał nas na wieczór.-Obie głośno się zaśmiałyśmy.

   Gdy skończyłyśmy byłą godzina 21.00, razem rzuciłyśmy się na łóżko. Zbyt długo nasz wypoczynek nie potrwał, ponieważ chłopcy wparowali nam do pokoju i krzyczeli, że zaraz zaczyna się seans.
-Jaki seans?- Zdziwiona popatrzyłam na wszystkich.
-To nie powiedziałaś jej- Kuzynek zapytał się Meli.
-Mówiłam.... tak jakby hehe- Zrobiła skwaszoną minę i kazała im wyjść.-Chodź przebierzemy się w piżamy i idziemy do Dżeja.
--------------------------
A więc to po tak długim rozstaniu wstawiłam rozdział, oczekujcie, ponieważ kolejny pojawi się już w przyszłym tygodniu :D Od teraz będę się starała pisać po dwa rozdziały w tygodniu, jak się nie uda będzie tylko jeden na tydzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz