-Bo kleiłaś się do mnie przez całą noc.Haha! nie mogłam ciebie od siebie odczepić.
-Przepraszam, nie wiedziałam. -Cała zarumieniona stałam, tak jak bym tego wcześniej nie wiedziała.
-No i dlaczego kłamiesz?
-Ja? Hahaha.- No i tak się śmialiśmy, do puki ktoś nas nie zauważył. Najpierw zaczęłam być ciągnięta za rękaw. Nie było to zbyt miłe, Jednak gdy już mnie puścili stałam na środku salonu. Miałam tańczyć? I to jeszcze do tego włączyli mi Walca. Helou... do tego potrzeba dwóch osób... . Przecież oni o tym wiedzieli i przyciągnęli też Jaśka. Co za przypał. Wszyscy się na nas patrzyli, a ja nie potrafię tańczyć towarzyskich, nawet jak mam wszystko pokazane po kolei to i tak... .
Tańczyło się z nim fajnie. Niestety jak mówiłam w połowie się pomyliłam i upadliśmy na podłogę. On dobrze tańczy, czego nie można powiedzieć o mnie. Jednak gdy nadszedł już koniec naszego walca, Janek poszedł odpocząć, a ja? Ja zostałam dlaczego miałabym tracić chociaż chwilę świetnej zabawy. Wczorajszy dzień był do dupy, dlaczego miałby i dzisiejszy taki być? Poprosiłam o jakiś energiczny układ. Włączyli mi coś z rodzaju hip-hopu, co prawda jak byłam młodsza uczyłam się tego rodzaju tańca, ale i tak pewnie wszyscy mieli ze mnie niezłą beke.Przez dłuższy czas wywijałam, skakałam, pląsałam przed ekranem telewizora, ale nic nie trwa wiecznie... .Korki wywaliło i nie było prądu więc już po zabawie. Nagle wszyscy podzielili się, kobiety poszły do kuchni, mężczyźni zostali przy stole,a dzieci wróciły do pokoju. Usłyszałam tylko jak wujek wychodzi z domu i zaraz wrócił prąd. Jak myślałam chłopacy tylko na to czekali. Włączyli komputer i nic po za tym się nie liczyło. Ja i Ula znalazłyśmy ich telefony. nie były podpisane haha, więc nie wiedziałyśmy czyj bierzemy. Ula trafiła na filipa, a ja z moim pechem na Jaśka. Co ja mam tu robić. Nie sprawdzę esemesów, bo po co mi to. Po zobaczeniu nawet samej strony startowej można zauważyć, że lubi robić zdjęcia. Ma pełno apek z retrici itp. Hm... Czemu by niby tego nie sprawdzić. Jak działają, jak można fajnie poprzerabiać fotki. Zrobiłam sobie pełno selfi i przetestowałam każdą apke. Dla jego szczęścia usunę lepiej te zdjęcia. Sprawdziłam też jego playlisty. Ma parę fajnych piosenek, a reszty nie znam. Z tego powodu zabrałam mu też słuchawki i przesłuchałam każdą piosenkę po kolei. Jasiu ma na prawdę dobry gust muzyczny. Bawiłam się jego telefonem jeszcze przez jakiś czas. Gdy nagle ktoś zadzwonił. Paweł... ? To pewnie jakiś jego kolega. Niestety on właśnie przed sekundą wyszedł z pokoju i co ja mam teraz zrobić? Zawiesiłam rozmowę, ale chwilę po tym przyszedł esemes: " Jasiek kiedy wracacie?", jak tylko to przeczytałam odpisałam, że Janka na razie nie ma ,wyszedł z pokoju jakąś chwilkę temu. Wtedy Paweł poprosił mnie, żebym jak tylko Jan przyjdzie powiedziała mu że Brat zadzwonił. Jak mówił tak zrobiłam. Przyszedł Jaś z powrotem do pokoju. Podałam mu telefon i poinformowałam, że brat dzwonił. Jednak nie mówiłam, że używałam jego tel. Pewnie mocno by się wkurzył.
____________________________
Łapcie 11 rozdział. Za dwa dni pojawi się kolejny :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz