-Laki! Zaraz, ktoś tam idzie, a do tego ma mojego psa.
-To twój pies?-Usłyszałam znajomy głos.
-O! Dobry wieczór, tak to mój pies. Dziękuję za fatygę.
-Nie ma sprawy, dobranoc. Następnym razem lepiej go pilnuj.-Uśmiechną się i poszedł.
-Dobranoc!-Oh... Jak dobrze, że sąsiad go znalazł.
-Gdzie ty byłeś?! Chodź już do domu.
Nareszcie cisza. Wszyscy już śpią.Wzięłam piżamę i poszłam się opłukać pod prysznicem.Woda nie była zbyt ciepła. Przecież nie było nikogo cały dzień w domu, skąd niby miała by się tu znaleźć ciepła woda?! Jednak nie ma to jak prysznic po wyczerpującym dniu Zaczęłam spłukiwać z ciała pianę, gdy nagle usłyszałam dźwięk dobiegający z mojego pokoju.Ktoś dzwoni? Szybko się opłukałam, owinęłam w ręcznik i jak po parzona wbiegłam do pokoju. Miałam telefon nastawiony na ful głośność nie chciałam żeby kogoś obudził. Jak się domyślałam to dzwonił on.
-Hej- Pierwsze słowo jakie usłyszałam.Z pewnością to był jego głos.
-Hej! Mówiłam, żebyś zadzwonił jutro!
-No właśnie.-Powiedział zadowolony.-Jest po 24:00 więc teoretycznie nowy dzień!
-Wiesz, że nie o to mi chodziło?
-No tak, ale jak wcześniej rozmawialiśmy brzmiałaś jak byś chciała mi coś ważnego powiedzieć.-Znam go zaledwie jeden dzień, a już mnie zaczyna denerwować.
-Nie no nic specjalnego. Chciałam tylko podziękować, a no chyba, że to, że jumłam Ci bluzę. Mogę Ci ją oddać, jak się kiedyś jeszcze spotkamy.
-Nie spoko nic się nie stało. Trzymaj sobie tą bluzę.
-Serio??? - I słyszę po drugiej tronie śmiech- Taka jestem zabawna??? - Rozłączyłam się. Kurde no co on sobie myśli cały czas się ze mnie śmieje. Zdenerwowana wróciłam do łazienki i przebrałam się. Po przeczesaniu mokrych włosów uznałam że czas już iść spać. Ruszyłam w stronę pokoju. Gdy tylko zobaczyłam moje łóżko od razu humor mi się poprawił. Wskoczyłam na nie i wbiłam się w mięciutką poduszkę. Przykryłam się i poszłam spać.
-------------------------------------------------
A więc to kolejny z moich rozdziałów. Jeżeli wam się podobał to wbijajcie na: http://ask.fm/Marcelysia , a nawet jeśli wam się nie spodobał. Przyjmę krytykę na klatę:P Hehe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz