czwartek, 19 marca 2015

#10

-Haha.- Nie śmiałam się zbyt głośno, żeby nikt mnie znowu nie usłyszał.- A ja się tyle  czasu ich naszukałam. - Nałożyłam sałatki i wróciłam do pokoju. Ten gyros był niesamowity. mmm..... Pyszny! Okazało się, że moim hukiem nie obudziłam tylko kuzyna tylko połowę osób z pokoju.  W tym czasie kiedy ja tam się męczyłam oni włączyli komputer i nawet nikt nie przyszedł mi pomóc.... Pusty już talerz odłożyłam na biurko. Przez jakiś czas oglądał co robią na kompie, jednak długo tak nie wytrzymałam sprawdziłam jeszcze tylko godzinę ( 5:45) Znużyło mnie to siedzenie i patrzenie, po chwili znowu spałam.


Jest 8:00, obudziły mnie wrzaski dochodzące z salonu. Gdy tylko się pozbierałam z łóżka, sprawdziłam co robią i okazało się, że o tej porze wymyślili sobie Zumbe i inne tańce na X-Boxie. Normalnie oszaleć można! Niektórzy byli już przebrani, a reszta skakała przed telewizorem w piżamach, ale to zabawnie wyglądało. Hahaha, co za poranek.
-Aaa!- To był raczej pisk, nie krzyk , ale nie taki, że wow, tylko taki cichy. Ktoś mnie dotknął w boczki, tak palcami. No nie wiem jak to opisać.
-Dobrze się spało?- Usłyszałam Jaśka za plecami.
-Trochę ni wygodnie. Koc nie do końca sprawdził się tak jak myślałam, strasznie się po obijałam.- Miałam taką cichą nadzieję, ze mnie nie poczuł jak spał.
-Czy, aby na pewno spałaś tylko na kocu???
-No i jeszcze na poduszce, która z resztą też była niezbyt wygodna.- No i wtedy zaczął się śmiać w niebo głosy.
-Czemu się śmiejesz? Nie śmiej się!
-Bo kleiłaś się do mnie przez całą noc.Haha! nie mogłam ciebie od siebie odczepić.
-Przepraszam, nie wiedziałam. -Cała zarumieniona stałam, tak jak bym tego wcześniej nie wiedziała.
-No i dlaczego kłamiesz?
-Ja? Hahaha.- No i tak się śmialiśmy, dopóki ktoś nas nie zuwarzył. Najpierw zaczęłam być ciągnięta za rękaw. Nie było to zbyt miłe, Jednak gdy już mnie puścili stałam na środku salonu. Miałam tańczyć? I to jeszcze do tego włączyli mi Walca. Helou... do tego potrzeba dwóch osób... . Przecież oni o tym wiedzieli i przyciągnęli też Jaśka. Co za przypał. Wszyscy się na nas patrzyli, a ja nie potrafię tańczyć towarzyskich, nawet jak mam wszystko pokazane po kolei to i tak... .

--------------------------------
Jeszcze raz przepraszam, ze wczoraj go nie wstawiłam, a dzisiaj tak późno naprawdę nie przewidziałam tego. Mam nadzieję, że w ogóle ktoś to czyta. Pokażcie się na asku proszę. Ja piszę to dla was, nie dla siebie.

1 komentarz: